Witajcie Jejkuś już tydzień minął 😳 Nie pisałem, bo nie miałem zbytnio ochoty, po za tym niskie bilanse skończyły się wielodniowym napadem i nie chciałem wywalać tu po raz kolejny swoich żali. :( ,,Bo ZaSłUżYłEm" Eh jeśli się do czegoś dąży, to trzeba być wytrwałym i konsekwentnie trzymać się swoich zasad. Łatwo powiedzieć trudniej zrobić ;DD Z plusów- zacząłem znów ćwiczyć xd Na razie obowiązuje zasada minimum 20 minut dziennie. Sprawia mi to przyjemność i pomaga na kijowy nastrój po napadzie. Ćwiczonka z dzisiaj :>
Witajcie Mówiłem wam już, że gotowanie to moja pasja? Ugh gdybyście widziały jak się męczyłem z durnymi naleśnikami XD. Mamcia musiała mi zrobić kuchenne rewolucje. Złe proporcje chyba. Kiedyś mi wyszły >:( Plus ta zepsuta patelnia 😤 Serio ona nawet nie ma rączki przez co oparzyłem się w palec. No i to tyle z moich przygód. Reszta dnia standardowo- prokrastynacja. Bilans: -Pieczywo chrupkie + almette -Naleśniki z serem i dżemem -Śledź -Kawa + gumy Razem: ~645/745 (??) Bayo ~♥
5 dni bez napadu!!!!! Nie jest idealnie. Przez 2 pierwsze dni ok 200 kcal. *--* Ale teraz ugh bardziej koło 700-1000 i nie jestem pewien. Obiadki mamine takie są :( Chciałbym żeby było idealnie ale no nie będzie nigdy, więc lepiej nie rozwalać tego co jest jeszcze bardziej. Także jeden góra dwa posiłki dziennie i koniec. Jak na razie waga spada więc zasada się na razie sprawdza. To mnie pociesza mimo tego i tak ryczę po obiadach. xd Wstydzę się wagi więc jej na razie nie podam. Bardzo się boję. W życiu troszkę się pozmieniało. Przyjaciółki się pogodziły ze sobą. Poznałem nową osóbkę. uwu Ciekawe jak długo tym razem nowa znajomość potrwa. Przywiązałem się do tej osóbki. "Staram" się uczyć do poprawki z matury... Nom nie zdam XD Czemu mi sie chce ryczeć za każdym razem, gdy myślę o nauce? idk ryczeć mi się chce z byle powodu. Lel normalni ludzie nie ryczą codziennie a ja nie pamiętam dnia bez histerii. Nic się takiego nie dzieje. Po prostu mi odwala. Muszę iść do psychiatry bo...
ja też, piona
OdpowiedzUsuń